Aktualności
Dramatyczna sytuacja w służbie zdrowia
11-12-2025
Bankructwo Narodowego Funduszu Zdrowia, likwidacje oddziałów i szpitali powiatowych, obcinanie kontraktów na leczenie na przyszły rok – takie słowa wybrzmiały podczas spotkania, do jakiego doszło w Starostwie Powiatowym w Kolbuszowej, w środę (10 grudnia).
Spotkanie poświęcone zostało sytuacji w służbie zdrowia – tej obecnej, przyszłorocznej oraz tej, jaka rysuje się w perspektywie kilku najbliższych lat. Jedno jest pewne, z przedstawionych informacji wynika, że jest ona dramatyczna.
- Drodzy państwo, spotykamy się dzisiaj w Starostwie Powiatowym, abyście usłyszeli jak obecnie wygląda sytuacja w ochronie zdrowia. O tym, że jest źle mówiłem wielokrotnie, jednak dzisiaj zaprosiłem osoby, które uczestniczą w rozmowach z Ministrem Zdrowia oraz z przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia – zaczął Starosta Kolbuszowski Józef Kardyś.
W spotkaniu udział wzięli:
• Robert Godek – Członek Zarządu Związku Powiatów Polskich,
• Paweł Pikul – Członek Zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych,
• Piotr Chęciek – Przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Podkarpackiego,
• Zarząd Powiatu Kolbuszowskiego, Radni Rady Powiatu w Kolbuszowej,
• Zbigniew Strzelczyk – Dyrektor SP ZOZ w Kolbuszowej.
Zaproszenie otrzymali również Burmistrz Kolbuszowej oraz wszyscy wójtowie wraz z przewodniczącymi Rad Gmin naszego powiatu.
Szpitale powiatowe w trudnej sytuacji
Podczas spotkania wiele uwagi poświęcono szczególnie sytuacji szpitali powiatowych. To właśnie one są pierwszym miejscem kontaktu dla pacjentów. Niestety, w systemie ochrony zdrowia ich rola nie jest należycie doceniana.
- Procedury podstawowe czyli te, które są prowadzone w szpitalach powiatowych wyceniane są najgorzej, a z kolei procedury bardziej skomplikowane, rzadziej wykonywane w szpitalach powiatowych, często są przeszacowane – wskazywał Robert Godek – Członek Zarządu Związku Powiatów Polskich.
Będzie jeszcze gorzej
Przedstawiciel Zarządu Związku Powiatów Polskich podkreślał, że obecny stan finansów służby zdrowia, wynikający z niskiej wyceny procedur oraz konieczności podwyżek dla personelu medycznego znalazł się „pod ścianą”. Przywołał swoje uczestnictwo w spotkaniu w NFZ w Warszawie, gdzie jasno wskazano, że w 2026 roku nie będzie wzrostu świadczeń – przeciwnie, będą one niższe. – I na tym spotkaniu byli obecni prezesi NFZ, była pani Minister Zdrowia i oni pokazują już tendencję taką - zapomnijcie o wzroście kontraktów, proszę przygotować się na to, że wyceny kontraktów będą niższe niż w roku poprzednim, bo w NFZ brakuje pieniędzy. W tym roku braknie jakieś 13-14 mld zł, w przyszłym - 26 mld zł, a za trzy lata to będzie – 90 mld zł - alarmował Robert Godek. To oznacza, że szpitale nadal nie otrzymają zapłaty za już wykonane świadczenia. - Teraz dopiero płacony jest drugi kwartał nadwykonań za 2025 rok – wskazywał.
Czarne chmury
Jednak to nie wszystko, co miał do przekazania przedstawiciel Związku Powiatów Polskich. - Niepokojącym jest to, co odebraliśmy między wierszami, że diagnoza Ministerstwa jak i NFZ jest taka, że w Polsce jest za dużo szpitali, za dużo łóżek szpitalnych. Według analiz pani Minister bardzo dużo łóżek czy oddziałów w szpitalach powiatowych świeci pustkami, nie są one zapełnione, więc powinny być likwidowane, powinno łączyć się te jednostki - wymieniał. - My powiatów i wszystkiego co jest w powiatach przez te 25 lat zawsze broniliśmy jak niepodległości, oczywiście przekształcenia są możliwe, ale nie jesteśmy skłonni, żeby likwidować te szpitale, bo one służą mieszkańcom. Nie może ktoś zza biurka mówić o tym, że zlikwiduje te szpitale – dodał Przedstawiciel Zarządu Związku Powiatów Polskich Robert Godek.
Zrzucanie odpowiedzialności
Z kolei Piotr Chęciek - Przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Podkarpackiego zwracał uwagę, że odpowiedzialność za leczenie spoczywa na Narodowym Funduszu Zdrowia, a nie na powiatach czy radach powiatowych. - Kto odpowiada za ochronę zdrowia w Polsce? Nie odpowiada starosta ani radni tylko polskie państwo, które gwarantuje konstytucyjną ochronę zdrowia, powszechną, dostępną i bezpłatną. I na to bierze nasze składki i ten podział nigdy nie zakładał, że powiat jako organ założycielski będzie odpowiadał za ochronę zdrowia – wyjaśniał Przewodniczący Piotr Chęciek. - Organ założycielski jakim jest powiat miał odpowiadać, w myśl ustawy, za strukturę, za majątek, za substancję, za zarzadzanie tą organizacją, ale nie za leczenie pacjentów i za to odpowiada wyłącznie NFZ. I dziś próbuje się wmówić społeczeństwu, że to starosta odpowiada za leczenie ludzi w Polsce czy prezydent, bo są różne szpitale w Polsce – dodał.
Okrutna prawda
Następnie przywołał słowa Minister Zdrowia, która podczas jednego ze spotkań powiedziała wprost, że NFZ zbankrutował. – I powiedziała to w obecności prezesów NFZ, Zarządu Związku Powiatów Polskich. To są jej słowa, to nie są żadne przekłamania ani interpretacje. NFZ jest bankrutem, jest niewypłacalny, nie wypłacił szpitalom za rok 2025 przynajmniej 14 mld zł, nie ma środków, żeby w 2026 roku zakontraktować usługi medyczne na co najmniej 26 mld zł i jeszcze na dodatek pani Minister wystąpiła do Ministra Finansów z wnioskiem, że rezygnuje z 10 mld zł, mimo brakujących już 26 mld zł. I nasi dyrektorzy otrzymali już propozycje kontraktów na rok 2026, które są obniżone – mówił Chęciek. – Co więcej pani Minister wskazała, że w Polsce jest o 30% za dużo szpitali powiatowych – dodał. Zdaniem Piotra Chęćka próbuje się zrzucić całą odpowiedzialność na powiaty, które mają udźwignąć ciężar tej sytuacji. – Nie możemy być grabarzami służby zdrowia – podkreślał.
Co dalej?
Ministerstwo Zdrowia sugeruje, że szpitale powiatowe powinny się łączyć lub przekształcać. Tymczasem pozostaje jeszcze kwestia wynagrodzeń. Jak podnoszono na środowym spotkaniu, w przyszłym roku ustawa gwarantuje kolejne podwyżki dla personelu medycznego, ale nie idą za tym dodatkowe środki finansowe. – Ustawa o wynagrodzeniach zabiła możliwości finansowe szpitali – mówił Piotr Chęciek. Wcześniej były one wypłacane na pracownika. Szpital podawał wykaz pracowników zgodnie ze stanowiskami i wykształceniem, a NFZ przelewał dla nich pieniądze, ale ustawa o wynagrodzeniach zmieniła się. Obecnie ta podwyżka jest włączona w procedurę, a te często opłacane są tylko w części. I podwyżki te z roku na rok rosną.
Niepokojące dane
Z kolei Paweł Pikul - Członek Zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, podczas swojej prezentacji, przedstawił niepokojące dane dotyczące kondycji finansowej polskich szpitali. – Oprócz tego, że jestem dyrektorem szpitala, reprezentuję także ponad 230 szpitali powiatowych z całej Polski. Dysponuję więc szerokim materiałem i mogę pokazać, jak wygląda sytuacja w praktyce – podkreślił. Na przykładzie piętnastu placówek z województwa podkarpackiego przedstawił zestawienie ich wyników finansowych. – Jeden ze szpitali w ciągu dziewięciu miesięcy zanotował 5 milionów złotych straty – wskazał. Paweł Pikul zwrócił uwagę, że szpitale nie otrzymują zapłaty za nadwykonania, co prowadzi do utraty płynności finansowej. – Zobowiązania wymagalne szpitali na Podkarpaciu sięgają dziś prawie 200 milionów złotych. Placówki te muszą wydawać ogromne środki na obsługę długu, a drugi kwartał wciąż pozostaje nierozliczony i niezapłacony przez NFZ – wskazywał. Na jednym ze slajdów pokazał wzrost kosztów wynagrodzeń. – To nie są wzrosty na poziomie 3 procent, tylko ponad 12 procent, a w przyszłym roku może to być nawet ponad 16 procent. To ogromne zagrożenie dla funkcjonowania naszych szpitali – ostrzegł. Pokazał też udział kosztów wynagrodzeń w środkach, jakie szpitale otrzymują z NFZ. - Za 9 miesięcy 87,2 proc. naszych przychodów, my jako dyrektorzy, przeznaczamy na wynagrodzenia, więc na leczenie pacjentów zostaje nam 13 proc. i za to musimy utrzymać szpitale i jeszcze wyleczyć pacjentów. Zobaczcie Państwo jaki to jest rząd wielkości – dodał.
Podsumowanie
Sytuacja szpitali powiatowych jest dramatyczna. Brak środków, niedoszacowane procedury, niewypłacane nadwykonania i rosnące koszty wynagrodzeń sprawiają, że przyszłość lokalnej służby zdrowia jawi się w bardzo ciemnych barwach. Spotkanie w Kolbuszowej pokazało jednoznacznie, przed nami bardzo trudny czas dla szpitali powiatowych i całego systemu ochrony zdrowia.
Barbara Żarkowska







