Aktualności
Lekcja w plenerze
25-05-2021
W plenerze, na kocykach, w zielonej scenerii – właśnie tak spędzali lekcję języka polskiego uczniowie klasy III Zespołu Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych z Weryni.
Jedna z uczennic – Barbara Guźda - tak wspomina to wydarzenie:
„My, czyli żywieniowcy z klasy trzeciej, zmęczeni wirtualną codziennością, nareszcie wróciliśmy do szkolnych murów. Nasza pani polonistka Katarzyna Wachowska postanowiła nieco urozmaicić ten powrót i zaproponowała nietypową lekcję bez krzeseł, ławek, zeszytów i długopisów. Wszyscy byliśmy ciekawi co to będzie za pomysł, a wiedzieliśmy tylko, że mamy zabrać koc i lekturę „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego.
Czekaliśmy z niecierpliwością i zaciekawieniem na ten piątek i… okazało się, że wyszliśmy na łono natury. Rozłożyliśmy koce wokół pięknych stawów - trzeba przyznać, że otoczenie szkoły jest niesamowite! Następnie na zmianę czytaliśmy naszą lekturę i wcale nie było to banalne, bo nawet więcej zapamiętaliśmy.
Każdy mógł zaprezentować swoją własną interpretację, pochwalić dykcją, a także pobawić tonacją głosu. Tym samym zobaczyliśmy, że na zewnątrz również można się wiele nauczyć, doskonale zapoznać się z bohaterami lektury, a także dobrze bawić. Może wydaje się to nudne, ale na szczęście to tylko złudzenie. Żaby, ptaki, ważki wydawały różne odgłosy, umilały nam tym klimat, dzięki temu mogliśmy się rozluźnić i odprężyć. Zapamiętam te chwile na długo. Była to jedna z lepszych lekcji, w której uczestniczyłam”.
Opr. B. Żarkowska
Jedna z uczennic – Barbara Guźda - tak wspomina to wydarzenie:
„My, czyli żywieniowcy z klasy trzeciej, zmęczeni wirtualną codziennością, nareszcie wróciliśmy do szkolnych murów. Nasza pani polonistka Katarzyna Wachowska postanowiła nieco urozmaicić ten powrót i zaproponowała nietypową lekcję bez krzeseł, ławek, zeszytów i długopisów. Wszyscy byliśmy ciekawi co to będzie za pomysł, a wiedzieliśmy tylko, że mamy zabrać koc i lekturę „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego.
Czekaliśmy z niecierpliwością i zaciekawieniem na ten piątek i… okazało się, że wyszliśmy na łono natury. Rozłożyliśmy koce wokół pięknych stawów - trzeba przyznać, że otoczenie szkoły jest niesamowite! Następnie na zmianę czytaliśmy naszą lekturę i wcale nie było to banalne, bo nawet więcej zapamiętaliśmy.
Każdy mógł zaprezentować swoją własną interpretację, pochwalić dykcją, a także pobawić tonacją głosu. Tym samym zobaczyliśmy, że na zewnątrz również można się wiele nauczyć, doskonale zapoznać się z bohaterami lektury, a także dobrze bawić. Może wydaje się to nudne, ale na szczęście to tylko złudzenie. Żaby, ptaki, ważki wydawały różne odgłosy, umilały nam tym klimat, dzięki temu mogliśmy się rozluźnić i odprężyć. Zapamiętam te chwile na długo. Była to jedna z lepszych lekcji, w której uczestniczyłam”.
Opr. B. Żarkowska







