Aktualności
Leśne skarby powiatu kolbuszowskiego
20-08-2025
W lasach naszego powiatu zaczynają nieśmiało pojawiać się prawdziwki, kurki i podgrzybki. Wielu z utęsknieniem oczekuje na tzw. wysyp, który pozwali na sobotnio-niedzielne wędrówki, łączące pasję grzybobrania z bliskością natury.
Warto w tym miejscu dodać, że nasze umiłowanie do lasu i spacerów wśród drzew ma głębokie korzenie w „puszczańskim” dziedzictwie. To właśnie tutaj, na obszarze dawnej Puszczy Sandomierskiej, gęsto porośniętej drzewami, las od wieków stanowił, obok rolnictwa, główne źródło pożywienia. Zbieranie darów natury było dla mieszkańców czymś oczywistym, wręcz nieodzownym elementem codziennego życia. Ta bliskość z przyrodą, zakorzeniona w tradycji, przetrwała do dziś, nadając naszym leśnym spacerom niezwykły smak.
*Grzyby, zaraz po jagodach były najchętniej zbieranymi owocami runa leśnego. Najczęściej sięgano po borowiki (prowdziwki, prawdziwe, borówki), ale też podgrzybki (podgrzybówki, siniaki, podlaski), kurki, rydze, gąski szare i zielone (goski), maślaki, (maślochy) sitarki, koźlarze czerwone (kozoki, brzozoki, brzezioki, brzozaczki) i szare (koźlaki), gołąbki (świniarki), kanie (czubaje) i inne.
Grzyby zbierano powszechnie latem i wczesną jesienią. Stanowiły one uzupełnienie domowego jadłospisu. Zebrane grzyby przeważnie smażono lub suszono na słońcu. Wysuszone zanoszono do komory i wykorzystywano później do przygotowywania potraw w okresie adwentu i Wielkiego Postu. Suszone grzyby stanowiły też istotny składnik kolacji wigilijnej (postnika, pośnika), spożywanej w przeddzień Bożego Narodzenia. Warto też wiedzieć, że istniał (istnieje?) „zakaz” zbierania owoców runa leśnego i w ogóle wchodzenia do lasu. Obowiązywał on 29 czerwca - w dzień śś. Piotra i Pawła, gdyż jak podawano wtedy gady miały swoje święto, a na linije wychodziły żmije.
*Na podstawie art. Wojciecha Dragana „Gospodarka leśna – zbieractwo, łowiectwo, pszczelarstwo i rybołówstwo” w: „Źródła kultury ludowej Puszczy Sandomierskiej”.
Opr. B. Żarkowska







