Aktualności
Obchody Dnia Urodzin Janka Bytnara 6 V 1921 r.
Obchody Dnia Urodzin Janka Bytnara w Kolbuszowej miały miejsce dnia 6 maja 2011 r. i obejmowały:
Mszę Świętą w Kolegiacie Kolbuszowskiej p.w. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej.
Przemarsz uczniów szkół pod dom urodzin Janka Bytnara, złożenie kwiatów pod tablicą pamiątkową.
„Janek Bytnar naszym wzorem” – montaż słowno-muzyczny przygotowany przez uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. Janka Bytnara w Kolbuszowej w Miejskim Domu Kultury w Kolbuszowej.
„Capstrzyk drużyn harcerskich oraz Strzelca” na Rynku kolbuszowskim.
„Janek Bytnar Rudy naszym bohaterem” – prezentacja multimedialna przygotowana przez uczniów LO na Rynku kolbuszowskim.
Mija kolejna rocznica śmierci Janka Bytnara „Rudego”. By zapisać piękną kartę historii swojego życia, potrzebował 22 lat. Umarł, skatowany na Pawiaku w 1943 r.
Zorganizowany apel poświęcony był pamięci Patrona Szkoły LO – Jankowi Bytnarowi „Rudemu”. Dyrekcja, grono pedagogiczne i społeczność uczniowska Liceum Ogólnokształcącego uczciła uroczystość od słów z wierszy K. K. Baczyńskiego, rówieśnika Patrona szkoły i jego kolegów z Szarych Szeregów, dla których najwyższą wartością była Polska. Którzy rozumieli, że trzeba im było umierać, by Polska miała znów żyć...
Janek Bytnar mimo tortur, nie wydał kolegów. Dla wielu pozostał bohaterem. 23 marca 1943 r. o godzinie 4.45 do domu Bytnarów wtargnęli gestapowcy. Zabrali Janka „Rudego” i jego ojca na Pawiak. Tam zaczęły się przesłuchania i tortury. Uwolniony przez kolegów po kilku dniach w Akcji pod Arsenałem, zmarł 30 marca 1943r. Miał 22 lata.
Został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Walecznych, Orderem Virtuti – Militari oraz otrzymał stopień harcmistrza.
Z pewnością czyny bohatera są komentowane – dokonany czyn rzeczywiście wymagał heroicznej postawy. Podobnie było i jest w przypadku bohaterów czasu wojny. Całe życie było przed nimi, a wybrali niebezpieczeństwo i ryzyko, stając w obronie kraju.
Wychowanie, środowisko, czas, w którym przyszło im żyć – to wszystko decydowało o tym, że wielu młodych ludzi zdecydowało się wstąpić w powstańcze szeregi, działać w harcerskich drużynach. Pomagali innym, bo taki był obowiązek, bo tak się robiło, bo dziadek był w legionach… Pewne decyzje i ich konsekwencje były czymś oczywistym. Chociaż byli tacy sami jak wielu młodych ludzi dziś, tamtym przyszło żyć w czasach, gdy trzeba było bardzo szybko dojrzeć, by stawić czoło poważnym wyborom.
Bohaterstwo zawsze stawia człowiekowi wymagania, tylko zmienił się czas. Wydaje się, że bardziej niż jednostkowych, wielkich czynów, potrzeba nam swoistego heroizmu codzienności. Polega to na rzetelnym, jak najlepszym wywiązywaniu się z tych obowiązków i zadań, które stawia życie.
Historia daje nam wiele okazji, by czynić nasze tu i teraz historią własnych, osobistych zwycięstw.







